piątek, 18 kwietnia 2014

Bieda w wychowaniu

Połowa miesiąca ledwo,a my już jesteśmy pozbawieni pieniędzy. JAdąc do Bytomia, liczyłem w aucie na ile worków węgla jeszcze nam starczy, bo dogrzewać dom trzeba. Starczyłoby na trzy, gdyby nie fakt, że tuż po ostrym zakecie w ykonaniu mamy, pięciozłotówka wpadłą mi tak feralnie pod siedzenie, żę dopiero cudem, męcząc się prawie pięć minut wyjąłem ją na parkingu w Miechowaicach.

Dostałeś się do przedszkola. Nie do tego, które wskazaliśmy jako pierwsze wnaszym rankingu,lecz do wskazanego jako drugie. Wiele dzieci w Bytomiu takiej pokrętnej reguły doświadczyło. OD września będziesz przedszkolakiem. Koniec trzymania ci siusiaka, gdy chcesz się wysikać, koniec karmienia cię łyżką, bo tak wygodnie lubisz; zastanawiam się tylko ,c oz podcieraniem pupy oraz jak ci się tam socjalizacja będzie powodzić. Czy będziesz akceptowany i czy akceptować będziesz?

Rozmawialiśmy dziś na przydomowej huśtawce o tym ,jak to będzie gdy będziesz miał dziecko. Oczywiście dasz mu na imię Leżakejdyłmio. I zacząłeś wychowawczą litanię:
 nauczę go zjeżdzać na niebieskiej zjeżdzalni i na czerwonej, nauczę go palić kiełbasy, nauczę go włączać piec, nauczę go jechać reno na bazę, nauczę go zrywać maliny  i tak dużo tego jeszcze było, ze nie dałem rady zapamiętać. I w tym problem tkwi, że wciąż nie daję rady tylu wspaniałych momentów zapamiętać.
Ale.
Ale lepiej czuć moment i być w nim obecnym, niż supiać się na fotografowaniu go, zapamiętywaniu i katalogowaniu.
Nie uprawiajmy biurokracji szczęścia. Fe.

czwartek, 3 kwietnia 2014

Nasze rozmowy. Próba uchwycenia. Jeden.

Wracamy do domu razem z autobusu.
- tato, musze kupić sobie zeszyt. długpis już mam.
- co zapiszesz w zeszycie.
- numer do mamy,bo nie pamiętam pięćsetczterysiedemsetdziesięćsiedemsetdwadzieściasześć.
 Czy trzylatek ma prawo pamiętać taki zestaw cyfr? Na szczęscie pomyliłeś się w jednej cyfrze, dzięki temu nikt nie dowie się w necie jaki mama ma numer, a przy okazji ty nie wyjdziesz na jakiegoś sawantę.


Pokłóciliśmy się z mamą w aucie. Przy tobie. Niewychowawcze. Wiem, Ale mama jest cholerykiem i szybko wybucha.
- to nie było zabawne mamo jak krzyczałaś  - mówisz.
Mama śmieje się za kierownicą. Bomba  rozbrojona.

Dużo wychowania dotyczy dzielenia się nawzajem. Z tego powodu, a dokładnie w sprawie podzielenia się dwoma malinami z rodzicami urządziłeś ogromną egoistyczną trzylatkową histerię. Z atakiem furii i agresją. Wziąłem Cię na uspokojenie na fotel. Nie cierpisz tego.
Ale podziałało.
W 80 autobusie, pewna młoda dziewczyna, w odróżnieniu od wielu młodych mężczyzn ustępuje nam miejsca, zanim poćwiczę na kimś swoją asertywność.
Siadasz, patrzysz jej w oczy i mówisz.
- Ta pani podzieliła się ze mną miejscem.
Dziewczyna się uśmiecha, ja zaliczam wychowawczy sukces.

Ryczysz na placu zabaw, bo ktoś zabrał ci jakieś wielkie, skóropodobne klocki. Każesz mi iść odebrać innym dzieciom.
Jestem spokojny, daję ci płakać, nazywam Twoje uczucia, przytulam cię, ale mówię, że masz załatwic sprawy sam. Nie wstydzę się, że płaczesz, że sobie nie radzisz. Czuję, że niektórzy rodzice wstydzą się za dzieci, gdy te nie radzą sobie tak dobrze jak inne. Cieszę się z tego spokoju, z wolności, którą ci zostawiam i bliskości, którą masz, gdy potrzebujesz, ale bez załatwiania za Ciebie Twoich spraw. Cieszę się z bycia takim tatą, wierzę w bycie takim tatą. Nie szukam Cie na siłę, ale daje ci się znaleźć.Nie robię sobie dobrze Twoim kosztem, skupiając się na tym jakim jestem dobrym tatą.
Po prostu jestem dobrym tatą dla dobrego Konstantego.



wtorek, 1 kwietnia 2014

Robię niewychowawcze rzeczy. Uwielbiasz auta. Marzysz wciążi pytasz czy możesz poprowadzić reno tłingo na bazę. Wsiadamy razem, Ty na kolanach i ruszamy na bazę czyli ruiny pgr, na którym teraz stoją twoje ulubione johny deery i new holandy oraz tiry. Kierujesz sam; masz dryg do tego i talent; skręcasz jak należy pomimo braku wspomagania kierownicy i pomimo, że masz trzy lata i nie wolno dzieciom kierować.

Ciągle nie mówisz k.  Zamiast tego mówisz t.
Gdy chcesz więc, abym złapał cię za rękę mówisz:  Tato, daj rentę.

Trochę czuję się jak rencista. Nie dość, że pomimo ciągłej pracy, ledwo nam starcza do końca miesiąca, to zaczynamy już narzekać z mamą na dolegliwości ciała.
My rodzice z pogranicza. Rodzice ostatniego dzwonka.Późni nieopóźnieni.

Dużo pracuje z dziećmi. Uczę ich jak wychowywać mają rodziców, aby ci rzeczywiście byli dobrymi rodzicami.
Nikt świadomie nie uczy rodziców bycia rodzicami.
Ja świadomie uczę dzieci i to całkiem małe, jak mogą wychowywać rodziców do bycia dobrymi rodzicami dla nich samych.

A kto mnie wychowa?
NO TY.


W Twojej głowie rodzice to któś, kto zawsze jest przy dziecku.
Jedziemy oplem przez słabowychowawcze miasto Bytom. NAgle zauważasz chłopca, który sam przebiega przez jezdnię.
- gdzie są jego rodzice -pytasz? Może zmarli? Może zatrzymała ich policja?

Dziesięć minut wcześniej wyszliśmy z przedstawienia dla dzieci o śmierci. Powiedziałeś, że to straszna bajka, więć poszliśmy pojeżdzić na Twoim trójkołowcu. Chwile później widzieliśmy policję, która zatrzymała jakieś bmw.
I już Twoja świeża wiedza o śmierci i mandatach wkracza w to co widzisz, choć tak ci to obce czyli dziecko samo, bezrodzicielskie.

CZasem o tym myślę. O tym, że od ponad trzech lat prawie wcale nie odczuwałeś osamotnienia, nieobecnośći dłuższej niż wyjście moje do kotłowni czy siku, choć siusianie u nas nie wyklucza czyjejś obecności.
Zawsze jesteśmy obok, blisko. Ale nie narzucamy obecności. Masz swoją autonomię. To nie jest totalitarna obecność, przerażonych rodziców. To raczej bycie w pogotowiu do stania się obecnym w każdej chwili.

JEzu kochany, kuźwa kochana -to twoje ostatnio ulubione cytaty z babci z domieszką lekkiego zdenerwowania ale i szczyptą żartu. Nafilozofowałem się o tej obecnośći.

Ale to tak cholernie ważne -być obecnym.
Nieraz zdarza mi się być obok Ciebie, ale myślami być gdzie indziej. Dupa to a nie obecność.
Bycie obecnym jest tak trudne, że hej.

Od dwóch dni mam aftę na czubku języka. SMaruje -nie znika. Teraz moczę ją w palince tj wódce, co przywieźliśmy z Węgier. Szczypie bajecznie, ale przynajmniej do odkażania się przydaje to paskudztwo.

Zima była lekka. NIkt nie pamięa tak lekkiej zimy jak ta ,co przeszła. Wiosna jest ciepła. Ludzie lubią rozmawiać o pogodzie. To temat bezpieczny i zastępczy, Ja zastępuję nim brak pointy.
Pa.