czwartek, 11 sierpnia 2011

Zębowego sierpnia początki.

Dziś w gabinecie pani doktor, pediatry Twojej, usłyszałem, że jej patyk, który wkłada ci do ust haczy o zęby. No faktycznie od dwóch dni wywalasz dziwacznie jęzor, a to okazuje się, że było to badanie wewnątrzjamoustno-zapoznawcze.
     Pełzasz po każdej podłodze z lubością, odkurzając kurz, zbierając w świeże stroje drobnoustroje.
Uwielbiasz naszego psa. Gdy go widzisz nie raz zdarz ci się zaśmiać na głos z radości i uwielbienia. Ona czyli Neska też Cię lubi. Nieraz jej z kolei zdarzyło  się włożyć swój jęzor do twojego pyska.
        Od kilkunastu dni w oparciu o lekturę popularnonaukowej książki kynologicznej ćwiczę naszego psa w byciu posłuszną. Musi wiedzieć, że przewodnikiem naszego stada jestem ja, nie ona. Z wchodzenia w rolę przewodnika naszego stada przez Neskę mamy zazwyczaj problemy. Więc ja jestem przewodnikiem naszego stada, choć tak naprawdę za sznurki pociąga mama.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz