wtorek, 13 września 2011

Okoliczności szóste

        Zrobiłem notatki. O tym, co chcę ci napisać. Żeby nie zapomnieć. Nie zgubiłem notatek. Ale mam inny problem. Nie umiem się z nich odczytać.

Jest taka historia, ze pewien mężczyzna przyszedł do apteki z kartką w ręku.
   - Czy mógłby mi pan...- zaczął.
- Już panu podaje -przerwał mu gorliwy aptekarz, wyrywając mu kartkę i po chwili przyniósł lekarstwo.
- Proszę bardzo -powiedział aptekarz
- Ależ, źle mnie pan zrozumiał. Ja chciałem tylko, żeby mi pan  przeczytał, co tu jest napisane, bo dostałem list od przyjaciela i nie mogę się rozczytać.
   Wierz tym autorytetom, które wierzą bardziej w Ciebie niż sobie.

  Po tym krótkim moralizatorskim kazaniu, chcę Ci powiedzieć, że w te wakacje odkryłem, z pomocą Twego dziadka, który okropnie się irytował, próbując wytłumaczyć mi nieudolnie, to co odkryłem w te wakacje. Staliśmy wpatrzeni w suwmiarkę, a ja odkrywałem, że potrafi ona pokazywać dziesiętne części milimetra. Gdy byłem dzieckiem, lubiłem bawić się suwmiarką, nie wiedząc czym jest. Gdy byłem nastolatkiem, nie bawiłem się suwmiarką, dalej nie wiedząc, czym ona jest. Jako dorosły korzystałem z suwmiarki i wydawało mi się, ze wiem czym jest. Teraz dojrzałem. Wiem czym jest suwmiarka i przekażę tę wiedzę tobie, abyś mógł odmierzać milimetr po milimetrze chociażby dziury w swetrze.
Idzie Konstanty
Milimetranty.

 Jeśli już dorośniesz i będziesz umiał czytać, koniecznie zajrzyj do książek Eduardo Mendozy. Szczególnie do trylogii zaczynającej się od Przogód Fryzjera Damskiego. To jest śmieszne. Mniej śmieszne jest to, że mieliśmy całą trylogię, ale pożyczyliśmy komuś, kto ma podobny problem, co my. On nie pamięta, że to nasze. My nie pamiętamy, że to on.







Ostatnio mamie zdarza się grac w Lotto. Właśnie myłem zęby, gdy usłyszałem radosne piśnięcie. Kupię sobie samochód -pomyślałem.
-Mam trójkę!! -krzyknęła.
- Resoraka -dodałem w myślach.

    Jedna z chłopców z Żywca, gdzie prowadzę grupę, powiedział, że ich nauczycielka powiedziała, że nie można być szczęśliwym jeśli zarabia się poniżej 10 tysięcy miesięcznie.
    Wszyscy nauczyciele są nieszczęśliwi.
Wspominałem Ci, że twoja mama jest nauczycielką w gimnazjum? Nie? To uważaj: Twoja Mama jest Nauczycielką w Gimnazjum!! Przeraźliwie dużo musi drukować na drukarce. Wczoraj wciągnęło jej 20 kartek. Leżą teraz pod kominkiem, ofiary antyekologicznej edukacyjnej biurokracji. Twoja mama oprócz kilkudziesięciu różnych ogłoszeń dla rodziców, musiała również podać i to, że w gminie Bytom, zostały zrzucone szczepionki dla lisów. Każdy rodzic gimnazjalisty musi się podpisać pod tą informacją, że ja przyjął. Być może chodzi o to, żeby zabezpieczyć twoją mamę przed sytuacją, w której jakiś gimnazjalista, znalazłszy ową szczepionkę i skonsumowawszy ją, poczuł się nieswojo i obwinił tym mamę, że go nie wyedukowała na temat szczepionek przeciw lisiej wściekliźnie.
    Podróż do Żywca, gdzie teraz pracuje zajmuje mi czas następujący:
4,16 -pobudka
4,53 -autobus
5,23 -pociąg pierwszy i 4 minuty na przesiadkę
6,05 -pociąg drugi
8,08 do 8,45 spacer ulicami miasta Żywiec.
9 -13 praca
13,30-16,30 -powrót.
Czy ty to przeliczyłeś?? Więcej w trasie, niż w pracy.


       Trzymaj kciuki! Zakładam Śląską Szkołę Dramy. Będę uczył dorosłych, co mają robić z dziećmi, żeby wyrośli na dorosłych, albo co robić z dorosłymi, żeby byli dorośli. Tak na prawdę będę uczył ich dramy. Jak zamieniać opowieści na pracę, zabawę i naukę. Plakat zrobiła Magda Drobczyk, moja dobra koleżanka z czasów, gdy nie byłem jeszcze dorosły. Może teraz, gdy to czytasz jest już sławna wśród jakichś dorosłych?.





Doroślidorosołu! Taki będzie pożytek, że przynajmniej spać będą chodzić z kurami.A teraz 00:26 Twój tata czyli ja, ze świadomością, że jutro 04:16 wstaję, siedzę, miast leżeć.Dobrze, już idę się położyć! 

Ileż to człowiek musi się nachodzić, żeby móc się położyć.

1 komentarz:

  1. wzruszajace

    na wszystko sie ostanio wzruszam
    ale na to, sie od razu rozbeczalam

    dzieki za wspominke o mnie
    to bardzo mile
    moze kiedys cos dla kostka bede znaczyla, kto wie...

    chlip, chlip

    ;*

    OdpowiedzUsuń