Pewne małżeństwo nie miało dzieci, chociaż starali się o to ponad dwadzieścia lat. Pewnego dnia żona, która miała 48 lat usłyszała w radio o pięćdziesięcioletniej kobiecie, która urodziła swoje pierwsze dziecko. To ponownie napełniło ją nadzieją. Rozpoczęli z mężem intensywną terapię medyczną, regularnie uczęszczali do psychologa, ruszyli na pielgrzymkę w intencji poczęcia, odwiedzili bioenergoterapeutę oraz wyjechali na wakacje na Seszele. Miesiąc po powrocie okazało się, że kobieta jest w ciąży.
Lekarze dzięki temu utwierdzili się w postępie medycyny, psycholodzy znów mogli chwalić moc ludzkiej psychiki, księża w kazaniach opiewać siłę wiary, bioenergoterapeuci siły kosmosu, a biura podróży wartość wypoczynku. Jedynie sąsiadka spotykając ciężarną, zapytała retorycznie :" Czy ciebie popier**liło na stare lata?"
Często ci, którzy pomogli ci odnieść sukces, są z siebie bardzo zadowoleni. Ci zaś, którzy cię jedynie obserwują, są szczery.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz