wtorek, 1 lutego 2011

Nierysunek Pierwszy

    Z Twoją mamą mieliśmy dwa śluby. Najpierw państwowy, potem kościelny. Aby uzyskać ten drugi należy przejść specjalne szkolenie. My zdecydowaliśmy się pojechać na dwudniowe warsztaty z zaświadczeniem i pieczątkami w stylu :tak, oni mogą w kościele się pobrać. W czasie tych zajęć, były momenty, że się nudziłem i dla Twojej mamy rysowałem krótkie komiksowe rysunki. Nazwałem je nierysunki, bo rysować nie umiem. Potem, gdy dość często wyjeżdżałem do pracy do Warszawy, moi koledzy, szczególnie Dawid Rak, podrzucali mi tematy, do których tworzyłem kolejne nierysunki.Ot potrzeba tworzenia.Śpię, jem, albo wymyślam. A chciałbym: wstawać wcześnie, zarabiać dużo i umieć to, czego nie umiem. Chcę pokazać Ci kilka nierysunków, bo podejrzewam, że zanim dorośniesz zje je nasz piec, kurz, toaleta lub pomylę je z korespondencją z banku czy papierem śniadaniowym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz