sobota, 19 lutego 2011

Okoliczności Drugie


       Bardzo cieszę się z radia w samochodzie. Dziś jechałem do pracy aż do Bielska. Półtora godziny. Z portu usb włączyłem muzykę.Naprawdę szkoda, że się zepsuł, gdy dotarłem na miejsce. Zdążyłem jednak w okolicach Kobióra posłuchać płyty, którą nagrali moi towarzysze z Teatru Studenckiego NienaŻarty w 2002 albo 2003 roku. Robiliśmy kabaretowe przedstawienia. Jedno z nich nazywało się Pieśni Żałoodporne. Dziś z tego przedstawienia słuchałem piosenki, którą tu gdzieś zaraz załaduje i w momencie, gdy podmiot liryczny ujawnia kim jest Janek, zobaczyłem przed sobą przyczepę z dwoma końmi. Wyprzedziłem  koniki, ale pozostał po nich blogowy wpis. I piosenka, która napisałem 10 lat temu.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz