Duża wrona obserwowała z gałęzi jak mały ślimak zmierza po gliniastej ziemi w stronę kępy traw. Co chwilę komentowała jego nieudolne ruchy, źle obrany kierunek. Drwiła z niego i naśmiewała się.
Nie wychodzi ci to chodzenie -śmiała się.
Wreszcie, gdy po długim czasie ślimak dotarł do trawy, spojrzał w górę i rzekł do wrony
- Wiesz wrono, udało mi się nie tylko dotrzeć w mozole do celu, ale także pomóc tobie.
- W czym ty mi mogłeś pomóc slimaku głupi jeden? -nadęła się wrona.
- W tym, że mogłaś poczuć się lepszą.
Kiedy cię krytykują sprawdzaj, czy robią to dla Twojego czy swojego dobra. W pierwszej sytuacji możesz być im wdzięczny, w drugiej -możesz być wdzięczny sobie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz