sobota, 2 kwietnia 2011

Urosłeś i wystają Ci nogi z przewijaka

       Siedem kilo siedem deko, Konstanty!  Leżysz na brzuszku i patrzysz z uniesioną głową w dal, a jeszcze kilka dni temu obserwowałeś poplutą przez się fakturę prześcieradła na materacyku. Śmiejesz się, gdy widzisz mnie i mamę i nie śmiejesz się gdy widzisz innych.To trochę jak nasz pies Neska, przy czym ona innych obszczekuje. Szczery pies. My ludzie potrafimy obszczekiwać innych, szeroko uśmiechając się do nich.
       Ukruszyła mi się dolna szóstka. Dentysta zapytał czy chcę tanią koronę metalową czy w kolorze zęba, ale drogą. Oczywiście, że tanią. Potrafię obszczekiwać ludzi uśmiechając się bez używania tego zęba.
       Neska zaczęła Cię zauważać, bo przez pierwsze dwa miesiące ignorowała cię i traktowała jak...w ogóle Cię nie traktowała. Twój krzyk i płacz nie robił jej nic, gdy tymczasem potrafi schować się pod szafę, gdy tylko wyczuje napięcie w rozmowie między mną i mamą. Nogi, które jak w tytule wystają Ci z przewijaka potrafisz już podnieść do góry i obserwować je, co podobno jest preludium do zabaw z ich użyciem w jamie ustnej.
       Dziś masz 3 miesiące i 3 tygodnie. Ja mam jakieś 411 miesięcy. Jestem więc ponad sto razy od Ciebie starszy, a Ty jesteś sto razy ode mnie wspanialszy. Siedem kilo siedem deko. A ja siedemdziesiąt siedem kilo i siedemdziesiąt deko. Naprawdę! Jeśli nie wierzysz, możesz dziś, gdy Cię będziemy kąpać spojrzeć na wyświetlacz cyfrowy wagi, a ja stanę na niej by Ci te prawdę o mojej dziesięciokrotności Ciebie udowodnić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz