sobota, 8 stycznia 2011

Urodzony pod siedmioma brodaczami

       To ciekawa historia ,Konstanty. Urodziłeś się 6 grudnia, w Mikołaja. Oto pierwszy brodacz.Przedwczoraj obchodziłeś pierwszy miesiąc życia. W święto Trzech Króli (poprawnie po polsku królów -tak odmieniaj w szkole). Nie da się nie zauważyć- albo sformułujmy to konstruktywnie; łatwo można zauważyć, że ci trzej panowie mknący na garbach swej trzody ku Betlejem nosili brody.  Przynajmniej na rysunkach i katolickich obrazkach.
Mamy już czterech.
        Kilka lat temu, twój dziadek dał nam trzy porcelanowe głowy, które przez długi czas z parapetu spoglądały w stronę miejsca, gdzie teraz stoi Twoje łóżeczko, Konstanty. Teraz, w ubikacji, na najniższej półce szafki stoją i patrzą jak przez plastikową rurę wylewa się woda z wanny. A oto ich nazwiska w kolejności wielkości głów: Marks, Engels, Lenin. Wszyscy mają, gęste porcelanowe, świecące brody.
    I tym samym wyjaśniłem intrygujący tytuł dzisiejszego wpisu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz