Wczoraj jest niedziela.Tysiące ludzi rusza do kościołów. Może właśnie w tym religijnym duchu Twoja mama,chwilę po tym gdy puściłeś bąka,wykrzyknęła: Jezu! Jak śmierdzi!.
W piątek wypiłeś najdroższego drinka za jakiego musiałem kiedykolwiek zapłacić. Trzy mililitry, buteleczka wielkości połowy mojego małego palca.A palce mam krótkie jak na chłopaka. Trzystuzłotowy drink o smaku rotawirusa. Całkiem Ci smakował. Leżąc półnagi oblizywałeś wargi, pojony przez blond panią w kostiumie pielęgniarki. Prawie jak w nieładnym filmie.Potem jeszcze dwa ukłucia w każde udo i jesteś po pierwszych szczepieniach. Chroniony przed wirusami,niechroniony przed blondynkami, chcącymi cię upić i wyłudzić trzysta złotych.
Z okazji dnia babci i dziadka, dziadkom w Bytomiu kupiłeś dwa kremy do twarzy na dzień i na noc, kawę mieloną w żółtym opakowaniu i delicje szampańskie o smaku wiśniowym oraz szarą kartkę z notesu zadrukowaną życzeniami z odciskiem Twojej stopy nasączonej skórką buraka. Dziadkom w Gliwicach kupiłeś dwie czarne herbaty aromatyzowane o smaku marakui i mango oraz szarą kartkę z notesu zadrukowaną życzeniami z odciskiem Twojej stopy nasączonej skórką buraka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz